Czy miasto powinno, wzorem części ościennych gmin, powołać spółkę komunalną zajmującą się wywozem odpadów? Niektórzy radni uważają, że należy to rozważyć. Władze miasta są sceptyczne. - Mieszkańcy musieliby zapłacić rocznie o 1 mln zł więcej za odbiór śmieci – mówi wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk.

Spółka - to nie dla nas
Według władz miasta, utworzenie spółki komunalnej zajmującej się odbiorem odpadów kosztowałoby więcej niż powierzenie tego zadania firmie zewnętrznej

O przygotowanie kalkulacji dotyczącej kosztów powołania spółki komunalnej do władz miasta zwrócił się radny Paweł Krassowski, przewodniczący komisji prawa, bezpieczeństwa i mienia komunalnego. Podobne podmioty działają już od kilku lat w części ościennych gmin, a do ich zadań należy głównie odbiór od mieszkańców odpadów. Naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Ilona Bańkowska podczas ostatniego posiedzenia komisji przedstawiła szacunkowe koszty związane z powołaniem miejskiej spółki. Według niej, z danych tych wynika, że w przypadku Szczytna takie rozwiązanie byłoby nieopłacalne. Przypomina, że kiedy w 2013 r. weszły w życie nowe przepisy dotyczące gospodarki śmieciowej, kilkunastu pracowników zlikwidowanego ZUK-u założyło własną spółkę i przystąpiło do przetargu. Wówczas ich oferta okazała się o ponad 1 mln zł wyższa od tej, którą przedstawił zwycięski Remondis. - Dziś, do samej obsługi miasta, musielibyśmy zatrudnić 11 osób fizycznych, nie licząc księgowości i rady nadzorczej. To byłby koszt rzędu ok. 600 tys. zł – mówi naczelnik Bańkowska. Obecnie miasto nie dysponuje nawet pojazdami do odbioru śmieci. Musiałoby zakupić ich dziewięć, a koszt jednego to ok. 80 tys. złotych. Brakuje również bazy, bo ta istniejąca przy ZGK nie mogłaby funkcjonować przy spółce. Jej nabycie wraz z koniecznym wyposażeniem pochłonęłoby co najmniej 2 mln złotych. Do tego jeszcze dochodzą koszty paliwa, sięgające rocznie 700 – 800 tys. złotych. - W przypadku powołania spółki nasi mieszkańcy musieliby zapłacić za odbiór śmieci dodatkowy milion rocznie – szacuje wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk. Dodaje, że podmiot komunalny zawsze będzie generował wyższe koszty niż firma zewnętrzna, która może działać na terenie kilku gmin czy nawet województw. - My ich nigdy nie przegonimy przekonuje.

(ew)